Uznał siebie za własność innych.
Oparciem dla niego była modlitwa: świat wszystkiego
może mnie pozbawić, ale zawsze zostanie jedna
kryjówka dla niego niedostepna; "modlitwa".
Dom w otoczeniu przepięknego
lasu dla osób przewlekle
somatycznie chorych
Przygotowania do wizyty Świętego Mikołaja rozpoczęły się już kilka dni wcześniej. Mieszkańcy z zaangażowaniem dekorowali dom na tę wyjątkową okazję — jedni zawieszali kolorowe bombki na choinkach, inni układali świecidełka i ozdoby, tworząc ciepłą i świąteczną atmosferę. W końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień, kiedy Mikołaj w towarzystwie swojego wesołego renifera zawitali na salę terapii. Od razu zrobiło się gwarno, radośnie i naprawdę świątecznie. Nasi goście częstowali wszystkich cukierkami, a w tle rozbrzmiewały zimowe piosenki, które dodawały całemu spotkaniu wyjątkowego klimatu. Każdy z mieszkańców miał chwilę, aby porozmawiać z Mikołajem — jedni opowiadali mu o mijającym roku, inni z ciekawością dopytywali o prezenty. Nie zabrakło również dobrego humoru i żartów, a czasem nawet dla śmiechu trafiła się symboliczna rózga. Po wspólnej zabawie Mikołaj i renifer wyruszyli w dalszą podróż po naszym domu, odwiedzając mieszkańców leżących w pokojach. Tam również rozdawali słodkości, nie brakowało także uścisku dłoni, dobrego słowa i szczerych uśmiechów. To był dzień pełen radości, wzruszeń i świątecznej magii, który na długo pozostanie w pamięci mieszkańców i pracowników naszego domu.